UNOSZENIE I OPADANIE

Dzięki naszym ustawionowym nogom (ten dziwoląg pochodzi od stawów) możemy zmieniać swoją wysokość. Interesują nas trzy poziomy. Pozycja startowa to parter, pozycja niska – piwnica i pozycja wysoka – piętro.

W tańcu standardowym – inaczej niż w normalnym budynku – na piętro z parteru przechodzimy przez piwnicę, czyli aby się wznieść musimy wpierw upaść (przepraszam – opaść).

PARTNER NIE TAŃCZY

To oczywiście skrót myślowy mający zaznaczyć różne role partnerów w tańcu. Partnerzy nie rywalizują w parze, kto lepszym tancerzem jest. Partnerka tańczy a partner kreuje jej taniec czyli sugeruje, kiedy i w którym kierunku oraz w jaki sposób powinna się poruszać. Sugeruje – nie wymusza. Nie obraca, nie ciągnie, nie popycha. Sygnalizuje, kiedy powinna sie obrócić, kiedy pojść za partnerem, kiedy się wycofać. Zostawia jej spory zakres swobody na interpretację swojej roli jak dobry reżyser dobrej aktorce, bo to ona właśnie ma być gwiazdą a on twórcą jej sukcesu.

ZAWSZE W PRZODZIE

Człowiek stworzony jest do ruchu w przód. W tył może się tylko cofać a to już coś innego. Ciało zawsze pochylone jest do przodu, jego pionowa oś przechodzi przez palce stóp. Bardzo to ułatwia ruch do przodu bo pozwala wykorzystać grawitację. Upadając nieco podsuwamy nogi pod ciało i przesuwamy sie. Widać to wyraźnie zwłaszcza podczas biegu. W tył tak łatwo nie pójdzie. Trzymając ciało wychylone do przodu wysuwamy do tyłu palce stóp i nachodzimy na nie. Wycofujemy się na „z góry upatrzone” (zaznaczone palcami) pozycje.